Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 marca 2014

Pastelowo - pastylkowo - pudrowo

Taka dekoracja powstała ostatnio w klasie.
Butelki pomalowaliśmy zwykłymi farbami akrylowymi w pudrowych kolorach . Jak pudrowe pastylki...

Mam w planach zrobić krepinowe kwiatki w podobnych kolorach i umieścić po jednym w buteleczkach.
To za kilka dni, jak za oknem się zrobi cieplej...bardziej kwiatowo...






A na razie pięknie wpasowały się w kompozycję małe obrazki z sówkami.



Obrazki powstały na kawałkach drewna, małych ścinkach. Młodzież miała za zadanie wyszlifować drewienko papierem ściernym o różnej grubości. Ale, żeby było ciekawiej , potem- z wykorzystaniem techniki decoupage - powstały urocze obrazki.
 Obrazki słitaśne, bo mieliśmy urocze serwetki do wykorzystania...



Niedociągnięcia  są widoczne, ale dopiero się uczymy :)

niedziela, 29 grudnia 2013

Refleksyjnie Bożonarodzeniowo...



Trochę się muszę wytłumaczyć....

Z tego ,że nikomu nie odpisałam na świąteczne  życzenia nawet lakonicznego "na wzajem" .
Z tego, że nie dałam odczuć wszystkim Podglądającym, Tu Zaglądającym i Mój Blog Lubiącym, że myślę o Was ciepło i życzę Wam WSZYSTKIEGO NAJ...NAJ...NAJLEPSZEGO...
Z wielu innych zaniedbań i braku zauważania bliźnich....

                                                ...............................................

Moja domowo-rodzinna trudna sytuacja wydawała mi się bez wyjścia. Zostałam sparaliżowana strachem i brakiem wiary w jutro, które zdołam udźwignąć.  Przepłakałam wigilijny poranek, ale na szczęście tych kilka łez, które wpadły do pierogów i barszczu nie zasoliły potrawy i Rodzina Moja miała szansę na godny posiłek. 
W całym tym  zgiełku, zamieszaniu i sytuacji graniczącej z tragiczną( w moim odczuciu oczywiście) miałam Wielkie Szczęście poczuć ciepło rodzinne, troskę innych o mnie, miłość...

I tak narodził się Jezus.....

                                                 ................................................

Wiele poduszek, królików, sówek przed świętami  uszyłam i trafiły do rak dorosłych i dzieci. Mam nadzieję, że obdarowani są zadowoleni.

Pokażę co wyszło spod mojej igły.

Króliczek dla Ani.


Detale są zawsze ważne...




Tu króliczki w parze,

Tu kolejne słodkie pyszczki...


Sowa-poduszka dla malej Lenki ( pozdrawiam Karolinę - matkę chrzestną dziewczynki :) )



Poduszki dla Gosi i Łukasza....





Poduszki dla Darii i Marcina....







Taca ozdobiona decoupage - wzór delikatny, bardzo mi pasujący...






I jeszcze mała sówka - przypinka, którą dostała moja przyjaciółka Joasia.

Wcale się sowy z "wybałuszonymi" oczami Asi nie podobały. ale nie miała wyjścia - co dostała, to ma. I nosi przypiętą do szalika. Ale Asi komentarz na temat wyglądu tych ptaków spowodował, że spojrzałam na te sówkowe wzory "innymi" oczami. I rzeczywiście okazało się, że  mają wyłupiaste oczy i wcale nie są ładne, ani miłe, ani tak słodkie jak króliki. Teraz będę się zastanawiać w czym tkwi przysłowiowy diabeł - zrobię sowom oczy sympatyczniejsze...


Pozdrawiam wszystkich....
Pa!

niedziela, 15 grudnia 2013

O świątecznych prezentach

Ach, któż nie lubi dostawać prezentów. :) Lubię i ja.
Ale lubię je też robić - bo gdy sobie wyobrażę, że ktoś się uśmiecha na widok zrobionej przeze mnie rzeczy,  to tak mi jakoś ciepło na sercu się robi...
.
.
.

Uszyłam dwie zakładki...












Trochę "podekupażowałam" ....







I jeszcze uszyję króliki i sowy dla grzecznych dzieci.
Mikołaje będą miały pełne ręce roboty.


środa, 23 października 2013

"Nic szczególnego..."


...tak skomentowała moje twórcze poczynania ostatnio Moja Córka Jedyna.
No tak- nastoletnie córki bywają krytyczne wobec własnych matek. Moja to nawet jest bardzo krytyczna.
Ale cenię sobie to krytyczne zdanie, bo to taki dodatkowy motywator, by być dobrym w tym ,co się robi.

A to właśnie ten chustecznik został  skomentowany przez Córcię Moją.


Chustecznik będzie częścią prezentu, który przygotowałam dla mojej koleżanki z okazji urodzin.
Mam dla niej jeszcze chustę robioną na drutach i koszyk z papierowej wikliny.






Zrobiłam jeszcze dwa chusteczniki w lawendowe motywy. To dla innej koleżanki- Pozdrawiam Was gorąco dziewczyny!!!





Wszystkie chusteczniki mają spękania, które nadają im "starości"...


Ozdabianie techniką decoupage daje wiele możliwości. Mam w domu jeszcze świeczniki i doniczki, które potraktowałam właśnie dekupażem.



A ponieważ nacykałam zdjęć - DZIEKUJĘ MADZIU - to pokażę wszystkie...






I jeszcze moja ulubiona mordka!!!

Też uszyta niedawno.