Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 listopada 2014

Do dekorowania :)

Poduszki są ciepłą dekoracją.
Łatwo ją zmienić- wystarczy przecież zmienić poszewkę na poduszce.

Dziś uszyłam dwie świąteczne. To dopiero początek serii.



Oczywiście z tyłu maja eleganckie zapięcie, bo wykorzystałam do ich uszycia męskie koszule. :)

wtorek, 11 listopada 2014

Pod-uszka

Moja siostrzenica skończyła wczoraj 18 lat.
Było przyjęcie,wiele ciepłych słów, niezwykłych prezentów.

Ode mnie i Wojtka ( mojego uzdolnionego manualnie dziesięciolatka) prezentem osiemnastkowym została poduszka.


Trochę aplikacji, trochę napisów farbą do tkanin.



Na poniższym zdjęciu widać serce, które ozdobił ściegiem łańcuszkowym Wojtek.


I już jasne z czego uszyłam poszewkę - oczywiście z męskiej koszuli:)


środa, 16 lipca 2014

Szyję... szyję...

Trzeba było uszyć mi sowy- poduszki. Miałam zamówienie na trzy sowy, ale że jestem w posiadaniu ogromnej ilości szmatek,ścinków i tkanin najróżniejszych postanowiłam wykroić i dobrać kolorowe szmatki do większej ilości poduszek.


I powstały takie .

Niektóre wydają mi się szkaradne odrobinę, ale nic to:)






I moja sunia pcha się w obiektyw...


No to się uśmiechać będzie, skoro nie zwracam na nią uwagi.


A tu kolega mojej Nuki. Przyjechał na wakacje i zadomowił się na dobre.











środa, 14 maja 2014

Uszytki nowe i najnowsze

Najnowsze uszytki to króliczki.
W wielu kolorach, niektóre jakby trochę łaciate.
Pokażę parę niebieskich, z których jeden został dziś wysłany do Ewy z bloga Kufer.




I jeszcze mam zdjęcia poduszek sówek.
Już dawno, bo jeszcze przed Wielkanocą, je uszyłam.
I mam nadzieję, że dzieci, które je dostały są zadowolone.



Tyle na dziś. :)

Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie.

Iza

poniedziałek, 11 listopada 2013

Jesienna poduszka




Zainspirowałam się przecudnymi wytworami  Kasi - filcowanymi torbami (zawsze chciałam taką mieć), poduszkami z motywem sówkowym... Kolorystyka wszystkich prac Kasi trafia do mnie bardzo. No i jeszcze podziwiam precyzyjne, dokładne wykonanie.

Uszyłam podobną poduszkę w prezencie dla mojego bratanka na urodziny.




Podobała się. Może powstanie jeszcze kilka podobnych sów.






Kasia szyje na maszynie. Pięknie wykonuje wszystkie aplikacje.

 Moja maszyna pofalowala mi polarowe sowie oczy i postanowiłam przyszyć wszystkie drobne elementy ręcznie.  Właściwie muszę przyznać, że to nie wina maszyny , ale moich przeciętnych umiejętności krawieckich. KIEDYŚ  osiągnę większą wprawę.



Sowa powstała ze swetrowych rękawów ( swetry z sh) - jeden z nich, ten jasny, z którego wykroiłam przód sówki jest z mięciutkiej angorki. Brzuszek sowy jest z kawałka polarowej tkaniny, oczy i dziób z filcu.
Wypchałam poduszkę miękkim puchem silikonowym.
Sowa jest sporych rozmiarów - czego nie widać na zdjęciach.
 Zmylić Was może też wielkość szyszki na jednym zdjęciu.

 Ta szyszka, to szyszka gigantka. Dostałam ją i jeszcze kilka innych - pochodzą z sosny koreańskiej. Są spore - ledwo mieszczą się w dłoni dorosłego człowieka.


Uszyję sowy w innych kolorach.
Jest do dla mnie dobry sposób na uwolnienie tkanin z moich szaf lub wykorzystanie niechcianych dzianin.
Będę tworzyć, a jeśli ktoś chce sowę - proszę o kontakt.




czwartek, 8 sierpnia 2013

jest podusia!!!

Czasu mało, więc się wzięłam i uszyłam.
Moja Córka Jedyna powiedziała :"Ładna". Co w jej ustach znaczy, że podoba się bardzo.

Średnio zadowolona jestem z aplikacji - brak mi precyzji i wprawy, ale słodkość podusi przyćmi mam nadzieję wszelakie niedociągnięcia.



 Schowana za literką postać dziewczynki wyszyta została sznureczkiem.


To właściwie jest poszewka, podusia ma wkład silikonowy, więc praktyczny. Oby Lilka zakochała się w podusi...