Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka szmacianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka szmacianka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 maja 2014

Lalki

O Pokraczku zwanym Roztropkiem...

Minęło już kilka miesięcy jak dostałam zamówienie na uszycie lalki w marynarskich/morskich klimatach.
Dla chłopca.

Wybrałam tkaniny, zrobiłam papierowy wykrój. Uszyłam i wyszedł... Pokraczek.


Głowa nieforemna, postać co najmniej dziwna... Jedynie kolorystyka może być potraktowana jak morska.
Ostatecznie zamówienie zostało zrealizowane - do chłopca trafił króliczek w morskiej tematyce.
( pokazywałam go już wcześniej).

Ponieważ NIE LUBIĘ wyrzucać rzeczy, które mogą się "jeszcze nadać", postanowiłam Pokraczka jakoś podreperować.

Wydziergałam mu na szydełku kubraczek i beret.



Włosy z lnianego sznurka, szczery uśmiech i poczciwe spojrzenie nadały Pokraczkowi przydomek Roztropek.

I teraz w towarzystwie koszyczków może być ozdobą pokoju w marynistycznym stylu.




O Margolci i Jakby-Tildzie.

Margolcię też uszyłam na zamówienie. Miała mieć też się w co przebrać.







Przy okazji  posiadania w maszynie białych nici uszyłam lalkę wzorując się na wykroju Tildy.
Ale nie wyszła mi ta lalka tak, jakbym chciała.
Wykrój narysowałam od ręki, jedynie przyglądając się prawidłowemu wykrojowi Tildy ( zepsuła mi się drukarka :( i dlatego musiałam rysować ). I dlatego ta lalka to Jakby-Tilda.
Taka jakaś JAKBY-NIE-MOJA.



Ale wszystko przede mną. Poćwiczę i wyjdzie mi Piękna... bo Bestię już potrafię.


I o zwierzętach słów kilka...

Dawno nie pokazywałam swojego kota. To przecież moja przytulanka, więc przy okazji lalkowego tematu wspomnieć o nim mogę.


Siedzi sobie Lucek na komodzie i wygrzewa się we wiosennym słońcu...

Aaa... jeszcze królik w roli lalki. W sukienusi. Słodziak mi wyszedł.



Do następnego razu.
Gorąco pozdrawiam zaglądających i dziękuję, za każdy pozostawiony komentarz.
Iza

czwartek, 30 stycznia 2014

Lalka szmacianka

Musiałam zrobić sobie przerywnik w czasie dziergania na drutach.

Siadłam do maszyny i uszyłam lalkę.
 Ma być prezentem dla uroczej dziewczynki z okazji jej drugich urodzin.
Chciałam, by była to zabawka nieco edukacyjna, dlatego powstał zestaw ubranek, z zapięciami w różnych miejscach.
Mam nadzieję, że nauka zapinania guzików, zatrzasków, zakładania kapci, czy spodenek przyjdzie dziecku tak mimo chodem, podczas zabawy lalką.

Wszystkie ubranka wydziergałam na szydełku, z kolorowych włóczek, małych kawałków.




 Tu w ubranku różowym - i francuskim (??) berecie. Tak powiedział mój najmłodszy syn, że to francuski...


I torebka dla małej elegantki...



W innym świetle, kolory bardziej przypominają te naturalne.


I jeszcze w sukience prawie hiszpańskiej.


 Ta sukienusia ma zapięcie na napy, które zamontowałam wczoraj. Ale dzisiaj, w czasie przebierania lalki do
sesji zdjęciowej zapięcie się zepsuło. Dobrze ,że jeszcze u mnie, ponieważ mogłam to poprawić. Przyszyłam
zwykłe zatrzaski i zamaskowałam je czerwonymi guzikami. Niestety już nie zrobiłam zdjęcia. a teraz lalka już zapakowana do wysłania.



I tym sposobem, kolejny punkt mojej Listy Do Zrobienia Przez Ferie został zrealizowany.
Aaaa, jeszcze poprawiłam sweter dla Oli. Jestem z tego bardzo zadowolona, bo nie cierpię przeróbek, prucia itp.