Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 października 2015

MAKOLĄGWA

Mam w sąsiedztwie takie ptaszynki.
 Już odleciały, ale mam nadzieję spotkać je w przyszłym roku. 







Jesień.
Będzie zimno.
A może ktoś potrzebuje mitenki? 

Drugą do pary oczywiście tez mam:)

Może ktoś chciałby ode mnie kupić takie rękawiczki. Wyprzedaż garażowa- atrakcyjne ceny.

Mam też takie:






Kolory przekłamane, w rzeczywistości są intensywne, nasycone i żywe.  


......................................

Udziergałam też kilka chust i otulaczy. Zrobię fotki przy świetle słonecznym i pokażę niebawem.

wtorek, 2 grudnia 2014

Ozdabiania ciag dalszy

Mikołaje i renifery robię już drugi rok. I jeszcze mi się nie znudziły.



A to nowość.
Zawieszka - o raczej zimowym charakterze niż bożonarodzeniowym.









Dwa domki- inspiracja z netu, ale formy zupełnie moje :)




Tyle na dziś.
Pozdrawiam, wszystkich zaglądających:)

czwartek, 20 lutego 2014

Ptaszki

Zepsuły mi się obydwie maszyny do szycia - i stary (jeszcze po babci) Łucznik i Singer  (kupiony 3 lata temu w Lidlu)...
I zmuszona jestem szyć ręcznie. Pozostają mi do tworzenia małe formy i w dodatku takie, których nikt nie będzie podrzucał, szarpał, miotał nimi itp.
Tak więc zabawek i przytulanek nie mogę na razie szyć...

Powstały ptaszki i serduszka, które można wykorzystać do wiosennej dekoracji.










A może ptaszek na patyku będzie wiosny faworytem :)




Bardzo prosty  do zrobienia. Resztki kolorowego materiału, trochę filcu (który też można zastąpić tkaniną) i umiejętność szycia ... fastrygą (!!!) . I gotowe.


 Wiosno przychodź:)

czwartek, 6 lutego 2014

Najpiękniejsze zimowe obrazki.

Przyznam Wam się, że mogłabym być ornitologiem.
Bo lubię ptaki.
Obserwuję je przez cały rok i mam kilka ulubionych gatunków.

Zimą na mój parapet przylatują sikorki bogatki. Poprzedniej zimy pojawiała się też para sikorek modraszek i jedna sikorka sosnówka. W tym roku ich nie ma - pewnie nie przeżyły do tego sezonu dokarmiania. Szkoda.

Ale najpiękniejszy dla mnie widok zimowy to gile.
Czerwone, kontrastujące z bielą śniegu.
Widziałam je siedzące na jesionach i wyjadające ich nasiona.
Albo też na śniegu siedzące, zbierające nasiona, które wysypał wiatr z jesionowych osłonek.


Udało mi się zrobić kilka zdjęć.




















Wróciłam do domu i na podwórku przywitała mnie sroka.
Śmieszka, przekupka.






Niedługo wiosna...
Ja to czuję.
Dzień dłuższy, wróble głośniej ćwierkają,
Sikorki częściej śpiewają.
Podobno od 14 lutego niektóre ptaki łączą się w pary i zaczynają budować gniazda.

Odlecą gile. Ale przylecą inni.
U mnie na wsi z łatwością można zobaczyć stada czajek, majestatyczne żurawie, dudki.
A w maju usłyszeć słowiki.

Ale o tym opowiem kiedy indziej...

piątek, 8 listopada 2013

Kolorowo ,aż cepeliowo...

...zrobiło się w moim  "kąciku rękodzielniczki" .

Miałam za zadanie wykonać ozdoby choinkowe. Wybrałam prasowany filc - jest plastyczny, nie trzeba obrzucać brzegów podczas szycia i można kroić go beztrosko w każdą stronę, bo i tak układa się jednakowo.

Powstały ptaszki, sówki, choinki i serduszka i najsympatyczniejsze - reniferk-o-łosie.















 Ale jeszcze istnieje w moim słowniku MIĘDZYCZAS- i w tymże międzyczasie dziergam na drutach. - sweter w paski ( koło czerwonego kupionego leży, bo do niego mierzę), stanowi tu tło dla filcowych ozdób. I szal na zamówienie, skończony i  czeka już tylko na zszycie.


;)

czwartek, 27 grudnia 2012

(Po)Świątecznie...

Już minął ten wyjątkowy czas.
Pokażę Wam zdjęcie koszyka, który zrobiłam ze swoją uczennicą. Miałyśmy mało czasu, bo robiłyśmy go ostatniego dnia nauki szkolnej.  Niech to będzie zapowiedź następnych świąt.
 To taki prototyp, myślę, że można wykonać mu elementy  twarzy z filcowych kawałków i pomalować na inny odcień czerwieni. Będzie ładniejszy.
Tu widać przód koszyka, z tyłu głowy jest miejsce na owoce lub słodycze.
  ......................................
Przed moim domem rośnie duży jesion. Często przyglądam się ptakom, które znajdują na nim schronienie. Jest to o tyle łatwe, że okno mojej kuchni jest na pietrze, na wysokości gałęzi i konarów tego drzewa.  Ostatnio jesion chyba zachorował, bo odwiedził go pewien pracowity doktor...

 Ogołocona z kory gałązka zdradza miejsce, które trzeba szybko leczyć.
Piękny ten dzięcioł... Dla mnie zresztą wszystkie ptaki są piękne...
Wracam do szycia. Mam w planach ciepłą spódnicę, wizytową sukienkę i kota Hello Kitty. Kota pokażę, reszta zostanie tajemnicą. Chyba, że ktoś spotka mnie w "realu". Ale nie w sklepie :).