wtorek, 26 listopada 2013

:)

U mnie praca wre.
Przygotowuję się na kiermasz rękodzieła w Cafe Stańczyk w Szczytnie. W najbliższą niedzielę 1 grudnia w lokalu nad jeziorem w środku miasta. :)

Mam tremę -  ale nie taką, która miałaby mnie paraliżować. Raczej motywującą i popychajacą do działania.

Szyję sowy i sówki...









 I choinkowe ozdoby - zawieszki ....






Udziergałam chustki i jeszcze zrobię komin ...


Króliki i koty też zabiorę ze sobą ...





I jeszcze zimowe bransoletki...


Postaram się zrobić wiele zdjęć z tej imprezy i w następnym wpisie pokażę je wszystkie...

1 komentarz:

  1. Kiciuś, różowe króliczki i reniferki są słodkie.

    OdpowiedzUsuń