Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 sierpnia 2016

Zwierzyniec

Jestem, tworzę, wekuję, odpoczywam, hoduję, gotuję, szyję....

Mam zwierzątka do pokazania


















 Wszystkie fotki są autorstwa Mojego Nastolatka :)





niedziela, 16 listopada 2014

Zaczynam i ja

podobnie jak moje blogowe koleżanki tworzyć świąteczne dekoracje.






Teraz mam "na tapecie " filc.
W planach jeszcze mam dekoracje z drewna,płótna i bawełnianych tkanin.


 Ale jeśli wpadnie mi jakiś pomysł do głowy , na pełno go zrealizuję :)





sobota, 17 maja 2014

Lalki

O Pokraczku zwanym Roztropkiem...

Minęło już kilka miesięcy jak dostałam zamówienie na uszycie lalki w marynarskich/morskich klimatach.
Dla chłopca.

Wybrałam tkaniny, zrobiłam papierowy wykrój. Uszyłam i wyszedł... Pokraczek.


Głowa nieforemna, postać co najmniej dziwna... Jedynie kolorystyka może być potraktowana jak morska.
Ostatecznie zamówienie zostało zrealizowane - do chłopca trafił króliczek w morskiej tematyce.
( pokazywałam go już wcześniej).

Ponieważ NIE LUBIĘ wyrzucać rzeczy, które mogą się "jeszcze nadać", postanowiłam Pokraczka jakoś podreperować.

Wydziergałam mu na szydełku kubraczek i beret.



Włosy z lnianego sznurka, szczery uśmiech i poczciwe spojrzenie nadały Pokraczkowi przydomek Roztropek.

I teraz w towarzystwie koszyczków może być ozdobą pokoju w marynistycznym stylu.




O Margolci i Jakby-Tildzie.

Margolcię też uszyłam na zamówienie. Miała mieć też się w co przebrać.







Przy okazji  posiadania w maszynie białych nici uszyłam lalkę wzorując się na wykroju Tildy.
Ale nie wyszła mi ta lalka tak, jakbym chciała.
Wykrój narysowałam od ręki, jedynie przyglądając się prawidłowemu wykrojowi Tildy ( zepsuła mi się drukarka :( i dlatego musiałam rysować ). I dlatego ta lalka to Jakby-Tilda.
Taka jakaś JAKBY-NIE-MOJA.



Ale wszystko przede mną. Poćwiczę i wyjdzie mi Piękna... bo Bestię już potrafię.


I o zwierzętach słów kilka...

Dawno nie pokazywałam swojego kota. To przecież moja przytulanka, więc przy okazji lalkowego tematu wspomnieć o nim mogę.


Siedzi sobie Lucek na komodzie i wygrzewa się we wiosennym słońcu...

Aaa... jeszcze królik w roli lalki. W sukienusi. Słodziak mi wyszedł.



Do następnego razu.
Gorąco pozdrawiam zaglądających i dziękuję, za każdy pozostawiony komentarz.
Iza

wtorek, 11 marca 2014

Ciąg dalszy...

...niedzielnego wywodu.....





Ta urocza Królisia jest nieco większa niż standardowe króliki tildowe. Taka była zamówiona, martwię się tylko, że przez plamę na policzku nie przypadnie do gustu właścicielce. :(









Zakwitły mi storczyki. Po długim czasie. Myślałam, że już nic z nich nie będzie...




A na parapecie mam jeszcze inne roślinki.
Cynie, aksamitki, astry, pomidory i paprykę...





Wszystkie chylą się nieśmiało do słońca...
A kocica...

 Kocica się wygrzewa... Leniwie, spokojnie jest jej...

Przygotowania do wielkanocnego dekorowania trwają...












Na koniec zobaczcie, jak płonęło niebo dziś o zachodzie słońca...




Przydługi ten post...
Ale jakoś nie mogę się "wygadać"....
Do następnego.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają.