...niedzielnego wywodu.....
Ta urocza Królisia jest nieco większa niż standardowe króliki tildowe. Taka była zamówiona, martwię się tylko, że przez plamę na policzku nie przypadnie do gustu właścicielce. :(
Zakwitły mi storczyki. Po długim czasie. Myślałam, że już nic z nich nie będzie...
A na parapecie mam jeszcze inne roślinki.
Cynie, aksamitki, astry, pomidory i paprykę...
Wszystkie chylą się nieśmiało do słońca...
A kocica...
Przygotowania do wielkanocnego dekorowania trwają...
Na koniec zobaczcie, jak płonęło niebo dziś o zachodzie słońca...
Przydługi ten post...
Ale jakoś nie mogę się "wygadać"....
Do następnego.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają.