środa, 28 sierpnia 2013

Z nudów...

wygrzebałam stare zdjęcia.

Nadają się do pokazania. Zrobiłam je pod koniec czerwca w Piszu. Byłam tam ze swoimi zabawkami na Jarmarku Św.Jana .

Pamiętam, miasto skąpane w słońcu... Początek wakacji.














Pora wracać do szkoły

Ostatnie dni wakacji . Zacznie się szkoła, przedszkole, praca...

Powstaje właśnie worek na kapcie. Jeszcze tylko kilka szwów i będzie gotowy.
Ozdobiony został maszynową aplikacją.

Worek jest niebieski z tkaniny bawełnianej z odzysku ( najczęściej tak szyję). Czy się będzie podobał - czas pokaże.

................
Chciałam dziś jeszcze pokazać kilka wyszywanek, które ostatnio zrobiłam, a które wykorzystam najprawdopodobniej do patchworkowych poduszek.
Ale... zdjęcia wyszły gorzej niż Bieda z Nędzą - i nic nie zobaczycie na razie. Dalej cierpię z powodu braku aparatu fotograficznego.
Wiem! Napiszę list do Św.Mikołaja. Jeśli byłam i będę grzeczna ...

                                                         :)

wtorek, 27 sierpnia 2013

Na urlopie w Tatrach


Było radośnie,
 wesoło,
  przyjaźnie,
      pięknie,
  wzruszajaco,
        wspierająco,
     z kołataniem serca z wysiłku...

Czy można marzyć o lepiej spędzonym urlopie??

 Widok z okna na Giewont...
To jak slogan, szczególnie dla mieszkanki Mazur...


 W czasie wędrówek nie mogłam się oprzeć pokusie i robiłam zdjęcia - mimo, że mam tylko słaby aparat w telefonie... Ale wrażenia i tak pozostają głęboko ukryte...



 W drodze do Doliny Chochołowskiej....


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Skrzyneczki na skarby

Pokażę zaległe zdjęcia skrzyneczek, które zrobiłam jakiś czas temu.




Ponieważ miałam mało czasu, postanowiłam ozdobić tylko wieczka. Najpierw lekko zmatowiłam papierem ściernym powierzchnię wieczka, a potem pomalowałam ją farbą akrylową - bordową. Po wyschnięciu nałożyłam preparat do spękań. Żeby uzyskać proste linie brzegowe, okleiłam boki wieczka papierową taśmą. Kiedy preparat do spękań porządnie wysechł pomalowalam je różową farbą akrylową.
Spękania wyszły bardzo ładne. Kolejny krok to naklejenie motywu z serwetki papierowej. Na koniec odklejenie taśm i lakierowanie całego pudełka.
Pudełka wygladają tak:

'Wróżkowe" pudełeczka trafiły do siostrzyczek za ocean.

czwartek, 8 sierpnia 2013

jest podusia!!!

Czasu mało, więc się wzięłam i uszyłam.
Moja Córka Jedyna powiedziała :"Ładna". Co w jej ustach znaczy, że podoba się bardzo.

Średnio zadowolona jestem z aplikacji - brak mi precyzji i wprawy, ale słodkość podusi przyćmi mam nadzieję wszelakie niedociągnięcia.



 Schowana za literką postać dziewczynki wyszyta została sznureczkiem.


To właściwie jest poszewka, podusia ma wkład silikonowy, więc praktyczny. Oby Lilka zakochała się w podusi...

Przymuszona do działania...



... i dobrze.
Zmuszam się, bo inaczej popadłabym w czarną dziurę.
Mam nadzieję, że jednak mi się uda nie zagubić na amen.

,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Tak więc uszyłam króliczkę dla małej Lenki.




 "Nóżka na nóżkę, tak go (ją) zwą ..." Czy ktoś pamieta KTO to śpiewał????

I jeszcze pilne zamówienie dla siostrzyczek za ocean. I ich mamy też.

Skrzyneczki na skarby - jeszcze w trakcie ozdabiania. Spękania wyszły bardzo efektownie.
 Chusta w kolorze naprawdę krwistej czerwieni - czego zupełnie nie oddaje zdjęcie.







 Zwykły ażur na dole wygląda całkiem dobrze.


I piórniki- bo wakacje się skończą niestety.


Uszyłam je dzięki intensywnie kreatywnej. Polecam szkółkę szycia piórnika i innych cudowności.



W planach jest jeszcze podusia z aplikacją. Więc idę szyć. :)