Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyki z papieru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyki z papieru. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 października 2013

"Nic szczególnego..."


...tak skomentowała moje twórcze poczynania ostatnio Moja Córka Jedyna.
No tak- nastoletnie córki bywają krytyczne wobec własnych matek. Moja to nawet jest bardzo krytyczna.
Ale cenię sobie to krytyczne zdanie, bo to taki dodatkowy motywator, by być dobrym w tym ,co się robi.

A to właśnie ten chustecznik został  skomentowany przez Córcię Moją.


Chustecznik będzie częścią prezentu, który przygotowałam dla mojej koleżanki z okazji urodzin.
Mam dla niej jeszcze chustę robioną na drutach i koszyk z papierowej wikliny.






Zrobiłam jeszcze dwa chusteczniki w lawendowe motywy. To dla innej koleżanki- Pozdrawiam Was gorąco dziewczyny!!!





Wszystkie chusteczniki mają spękania, które nadają im "starości"...


Ozdabianie techniką decoupage daje wiele możliwości. Mam w domu jeszcze świeczniki i doniczki, które potraktowałam właśnie dekupażem.



A ponieważ nacykałam zdjęć - DZIEKUJĘ MADZIU - to pokażę wszystkie...






I jeszcze moja ulubiona mordka!!!

Też uszyta niedawno.

niedziela, 27 stycznia 2013

O zawodności ludzkiej pamięci...

Nie mogłam niczego nowego pokazać, ponieważ nie mogłam się zalogować. Zapomniałam. Adres mailowy wyleciał mi z głowy całkowicie. A sekretny notes, w którym zapisałam te informacje został "przykryty" diabelskim ogonem i nijak nie dało się go odnaleźć.
Ale jak to dobrze, że ma się dzieci mądrzejsze od siebie.
Na pomoc przyszedł mi najmłodszy synuś ( dziewięciolatek). I udało się. Znów będę pisać.
.............
Mam kilka koszy z papierowej wikliny, zrobionych na specjalne zamówienie. Jeden na gazety, inny na łazienkowe drobiazgi, niektóre będą prezentami dla bliskich mojej zleceniodawczyni. Najbardziej zadowolona jestem z największego kosza. Został wypleciony z dość grubych rurek, więc jest masywny. Ma też pokaźne rozmiary - średnica ok.45 cm. Ma być koszem na zabawki. Nie są pomalowane, polakierowane, ponieważ odbiorca zrobi to sam według własnego gustu.















I jeszcze zwiastun tego, co powstaje.
U mnie jakby wiosna się zbliża... Zbliża się - wiem to na pewno!! O wpół do piątej jest jeszcze widno.







 Dla królików i zająców wielkanocnych marchewki muszą być:)


czwartek, 27 grudnia 2012

(Po)Świątecznie...

Już minął ten wyjątkowy czas.
Pokażę Wam zdjęcie koszyka, który zrobiłam ze swoją uczennicą. Miałyśmy mało czasu, bo robiłyśmy go ostatniego dnia nauki szkolnej.  Niech to będzie zapowiedź następnych świąt.
 To taki prototyp, myślę, że można wykonać mu elementy  twarzy z filcowych kawałków i pomalować na inny odcień czerwieni. Będzie ładniejszy.
Tu widać przód koszyka, z tyłu głowy jest miejsce na owoce lub słodycze.
  ......................................
Przed moim domem rośnie duży jesion. Często przyglądam się ptakom, które znajdują na nim schronienie. Jest to o tyle łatwe, że okno mojej kuchni jest na pietrze, na wysokości gałęzi i konarów tego drzewa.  Ostatnio jesion chyba zachorował, bo odwiedził go pewien pracowity doktor...

 Ogołocona z kory gałązka zdradza miejsce, które trzeba szybko leczyć.
Piękny ten dzięcioł... Dla mnie zresztą wszystkie ptaki są piękne...
Wracam do szycia. Mam w planach ciepłą spódnicę, wizytową sukienkę i kota Hello Kitty. Kota pokażę, reszta zostanie tajemnicą. Chyba, że ktoś spotka mnie w "realu". Ale nie w sklepie :).

niedziela, 5 sierpnia 2012

Papierowa wiklina

Musiałam zrobić przerwę w pisaniu. Przyszedł czas, by zadbać o siebie i odwiedzić lekarzy. Już wróciłam i nadrabiam zaległości. Dziś pokażę rzeczy , które zrobiłam jakiś czas temu i  chwilowo tym się nie zajmuję. Chociaż przyznam się, że powoli rodzą się nowe pomysły. To koszyki wyplatane z papierowych rurek, zwane popularnie papierową wikliną. Moim zdaniem ciekawy sposób na ponowne wykorzystanie papieru - czyli recykling.
Te koszyki są małe, takie na przybory do pisania lub drobiazgi. Wszystkie po wypleceniu bejcuję na wybrany kolor bejcą do drewna (rustykalną, spirytusową), a następnie lakieruję. Ponieważ robię to w domu - w jednym z pokoi zrobiłam sobie kącik twórczy - do lakierowania stosuję lakier akrylowy, wodorozcieńczalny, bezzapachowy.
Zrobiłam kilka dużych koszy, które doskonale pełnią rolę pojemników na skarpety dla moich synów.

I jeszcze kilka...
Inne ujęcie...
A tu coś na specjalną okazję - Wielkanoc. Takie koszyki w moim domu posłużyły do tego, by zgromadzić w nich słodycze dla dzieci "od zajączka". Zawartość koszyków była taka sama, ale kosze inne. Praktyczna wielkanocna dekoracja.
Tu kura.
I zając...
Mam jeszcze kolekcję koszyków kuchennych - na chleb, owoce, a czasem na sztućce. Ale o tym innym razem.;)