środa, 8 kwietnia 2015

Wiosna w szafie i nie tylko...




Już po Świętach.
Wczoraj po świętach było słychać u mnie przede wszystkim pralkę i zmywarkę. :)


I wreszcie wiosna. Ciepełko i  słoneczko.

Wiosna w szafie. W rozmiarze bardzo malutkim. Nie dla mnie (niestety) ten rozmiar.
Dla lalek.







 Sweterki, wdzianka, spódniczki, sukienki.









Oto lalki

Mają wprawdzie już sukienusie, ale która lala nie lubi się przebierać?:)











Przebrały się :)





Ubranka to najczystsza postać ponownego wykorzystania włóczek. 
Z za małych dziecięcych sweterków, rękawiczek, czapek i szalików.

Nie lubię wyrzucać. Wolę oddać lub przerobić na coś innego. 

Teraz pomyślę nad lalami w bieliźnie, tak by rzeczywiście ubierane były w zestawy ubrankowe. Mam też taką myśl, by wykorzystywać różne zapięcia - na guzik, zatrzaskę, rzep, suwak. By dzieci uczyły się w czasie zabawy. I jeszcze uszyję lalki-chłopców. I garniturki dla chłopaczków wydziergam. 

.......................................

Nie tylko lalkami Iza szyje. 

Powstały psiaki


środa, 11 marca 2015

Jajecznie

Jajecznie, pisankowo. Wielkanocne dekoracje zaczęte.
 
 
W tym roku postawiłam na naturalne materiały.
Wydmuszki, konopny i lniany sznurek i bawełniane koronki.
 
 
 
 
Najpierw wydmuszki oklejam ( wikolem, lub innym klejem do drewna) paskami białej krepiny.
 


 
Potem ciasno, raz przy razie oklejam sznurkiem.
 


I na koniec elementami bawełnianej koronki. Ciągle używam kleju typu wikol.
 
 
Ale mogą też być w  wersji "kolor"
 

Te owinęłam zrolowaną krepiną i przykleiłam koronkę.

 
 
Bardzo łatwe w wykonaniu i efektowne.

poniedziałek, 9 marca 2015

Psina i Misiak

Uszyłam nowe Przytulanki.
Moje dzieci oceniły " Dla małych dzieci się nadają"



Teraz mam zamówienie na literki do dziecięcego pokoju. Siadam do maszyny:)

niedziela, 1 marca 2015

Królicze narodziny




Kolejne królicze narodziny, wiosenne.
Wiosna już niedługo, do mnie przyleciały żurawie.







Bardzo lubię szyć króliczki :)






Te dwa królisie są jak bracia:)



środa, 18 lutego 2015

Dwa słowa.

"Chociaż dwa słowa napisz, Izula"

Tak mnie wczoraj motywowała Kasia. Wiec stanęłam na wysokości zadania :)

.....................................................................................................................................


Zachciało mi się zrobić biżuterię.

Naszyjnik ten nie jest mojego pomysłu. Właściwie go zreperowałam i zmieniłam przy okazji sznur, na który przyklejone zostały skórzane kwiatki i korale. Bardzo mi się podoba. Będzie dla Joasi :).
Ten całkowicie mojego autorstwa. Szydełko poszło w ruch. I trochę korali. Też Joasia będzie go nosić ( mam nadzieję)


"Blujeski" czyli niebieski jest dla Mej Siostry. Tylko jeszcze nie wiem, czy doszywać koraliki, czy zostawić taki:)

A teraz zrobię dla siebie.
I może jeszcze dla innych :)

czwartek, 8 stycznia 2015

Miałam-ci-ja... dziesięć niosek...

Lubię zwierzęta.
  Prawie wszystkie. 
Tylko żab nie lubię.


Kupiłam jesienią młode kury nioski. Na targ pojechałam, wybrałam, przywiozłam. Karmiłam, dogadzałam marchewką, ziemniaczkami, otrębami, chlebkiem, pszenicą, czasem sałatką, której nikt z ludzkiej części rodziny już nie chciał zjeść.

W połowie grudnia zaczęły mi nioski śpiewać. Koooo000ooo, koo0000oooo.
To znak ,że dorastają i będą znosić jajka.

23grudnia znalazłam pierwsze jajko w gniazdku!!!
Idealny prezent na Święta.


...................................................

Przez kilka dni jajko było, czasem co drugi dzień, czasem codziennie.
Ale ubywało kur.

Rano znajdowałam bezgłowe zwłoki kury.

Dziś mam już tylko cztery nioski.
Resztą posiliła się kuna domowa.
Widziałam ja dziś rano, jak czmychała z kurnika .

.......................................................

Lubię zwierzęta. Kuna jest bardzo ładna, ale mi przeszkadza. 
I co mam teraz robić? 

Komu oszczędzić życie?
Czy muszę być okrutna? 





wtorek, 16 grudnia 2014